>

Mowa o pozbywaniu się natrętnych myśli—Paweł Łucjan

Zbiór mów średniej długości

Vitakkasaṇṭhāna Sutta

Mowa o pozbywaniu się natrętnych myśli

1. Tak słyszałem. Pewnego razu Błogosławiony przebywał nieopodal Savātthi, w gaju Jety, w parku kupca Anāthapindiki. Wtedy to zwrócił się do mnichów:

—„Mnisi”

—„Czcigodny Panie”—zawtórowali mnisi.

Błogosławiony rzekł wówczas tak:

2. Oddany praktyce medytacji i mnich powinien w stosownym czasie zwracać uwagę na pięć obiektów. Jakich pięć?

3. (1) Mnisi, w przypadku gdy mnich skupia uwagę na konkretnym obiekcie, ten zaś wywołuje w nim złe i szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, wówczas mnich taki powinien skierować uwagę na obiekt inny, bliski temu co korzystne.

I gdy mnich kieruje uwagę na obiekt inny, bliski temu co korzystne, wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

Niczym zręczny cieśla albo cieśli pomocnik, który z pomocą małego kołka wystukuje, zastępuje, wymienia duży kołek, tak też mnich powinien, gdy pojawiają się u niego złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, kierować uwagę na obiekt inny, bliski temu co korzystne. Wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

4. (2) Jednak w sytuacji, gdy mnich kieruje uwagę na obiekt inny, bliski temu co jest korzystne, a te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, dalej narastają, wówczas mnich ten powinien rozmyślać nad niebezpieczeństwem tychże myśli: „zaiste, myśli te moje szkodliwe są i niewskazane, i do nieszczęścia prowadzą”.

I gdy mnich rozmyśla tak nad niebezpieczeństwem tych myśli, wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

Niczym młody mężczyzna bądź kobieta w pięknym stroju, co w błyskotkach się lubują, w przerażenie by wpadli, wstręt i oburzenie na widok martwego węża, psa lub człowieka zawieszonych im na szyi, tak też mnich powinien rozmyślać nad niebezpieczeństwem złych, szkodliwych myśli, gdy takowe się u niego pojawiają: „zaiste, myśli te moje szkodliwe są i niewskazane, i do nieszczęścia prowadzą”. Wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

5. (3) Jednakże w sytuacji, gdy mnich rozmyśla nad niebezpieczeństwem złych, szkodliwych myśli: „zaiste, myśli te moje szkodliwe są i niewskazane, i do nieszczęścia prowadzą”, a te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, dalej narastają, wówczas mnich taki powinien nie zważać na nie, nie być ich świadom.

I gdy mnich nie zważa na nie, nie jest ich świadom, wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

Niczym osoba o dobrym wzroku, która, nie chcąc patrzeć na obiekt w polu jej widzenia, zamyka oczy albo odwraca głowę, tak też mnich powinien, gdy pojawiają się u niego złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, nie zważać na nie, nie być ich świadom. Wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

6. (4) Jednakże w sytuacji, gdy mnich nie zważa na nie, nie jest ich świadom, a te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, dalej narastają, wówczas mnich taki powinien wyciszyć proces myślowy będący źródłem tych złych, szkodliwych myśli. Gdy mnich wycisza proces myślowy będący źródłem złych, szkodliwych myśli, wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

Niczym osoba w pośpiechu zadaje sobie pytanie „Czemu idę tak prędko? Może powinienem zwolnić”. Po czym idąc spokojnie, zadaje sobie pytanie „Czemu idę tak wolno? Może powinienem się zatrzymać”. I stojąc tak zadaje sobie pytanie „Czemu tak stoję” Może powinienem usiąść”. I siedząc tak zadaje sobie pytanie “Czemu tak siedzę? Może powinienem się położyć”, tak też mnich winien wyciszyć proces myślowy będący źródłem złych, szkodliwych myśli, gdy pojawiają się u niego złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem. Wówczas te złe, szkodliwe myśli które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

7. (5) Jednakże w sytuacji, gdy mnich wycisza proces myślowy będący źródłem złych, szkodliwych myśli, a te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, dalej narastają, wówczas mnich taki powinien, z przyciśniętym do podniebienia językiem i zaciśniętymi zębami, zwyciężyć umysł siłą umysłu, przewyższyć go, pokonać.

I gdy on tak, z przyciśniętym do podniebienia językiem i zaciśniętymi zębami, zwycięża umysł siłą umysłu, przewyższa go, pokonuje, wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

Niczym osiłek chwytając słabszego za głowę, gardło czy ramiona, zwyciężyłby go, przewyższył, pokonał, tak też mnich powinien, gdy pojawiają się u niego złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, z przyciśniętym do podniebienia językiem i zaciśniętymi zębami, zwyciężyć umysł siłą umysłu, przewyższyć go, pokonać. Wówczas te złe, szkodliwe myśli które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

8. Zatem, kiedy mnich kieruje swoją uwagę na jakiś określony obiekt, przez co pojawiają się u niego złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem, (1) wówczas mnich taki powinien skierować uwagę na obiekt inny, bliski temu co korzystne. Gdy mnich kieruje tak uwagę na obiekt inny, bliski temu co korzystne, wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

(2) Mnich także rozmyśla nad niebezpieczeństwem tych myśli: „zaiste, myśli te moje są szkodliwe i niewskazane, i do nieszczęścia mnie prowadzą” …

(3) nie zważa na nie, nie jest ich świadom …

(4) wycisza proces myślowy będący źródłem tych złych, szkodliwych myśli …

(5) z przyciśniętym do podniebienia językiem i zaciśniętymi zębami, zwycięża umysł mentalnie, miażdży go, pokonuje, wówczas te złe, szkodliwe myśli, które to myśli przesiąknięte są pożądaniem, niechęcią bądź omroczeniem zostają porzucone, odchodzą. W efekcie ich porzucenia, umysł mnicha osiąga wewnętrzny spokój, wycisza się, nabiera spójności i koncentracji.

Mnich ten zwany będzie panem własnych myśli: myśli kiedy chce i co chce, nie chcąc—nie myśli nic. Wygnawszy pragnienie, z więzów się uwolnił, próżność przejrzawszy, kresu cierpienia doczekał”. W ten oto sposób przemówił Błogosławiony. Uradowani mnisi zachwycali się nad jego słowami.